I już jesteśmy po turnusie. Ostatnie dni były ciężkie, odezwało się zmęczenie, pojawiła też gorączka, ale dzielnie dotrwałem do końca i całe szczęście, bo w przedostatni dzień była andrzejkowa dyskoteka dla dzieci. Bawiliśmy się na niej świetnie, i dzieci i rodzice.
Oto kilka fotek:
Piratów dwóch :)))

Mój but pierwszy wymaszerował za salę, cóżby to miało znaczyć???
I było też lanie wosku- mi wyszła rafa koralowa- to znak, że jednak pojadę na te upragnione delfinki :))
Piracka rodzinka :))
A to ja w całej swej okazałości :))
Turnus był super, zleciał niesamowicie szybko :))
Spotkaliśmy samych znajomych, był Nikodem, Klaudia, Wiktoria, Ola, Sonia, druga Ola,Sebek i inni.
Pół dnia spędzałem na ćwiczeniach a popołudnia z Nikodemem i Klaudią, bo Wiktoria się rozchorowała i wcześniej pojechała do domu.
Aż żal było wracać :)))
A po powrocie do domu zderzenie z rzeczywistością, najpierw wizyta u lekarza rodzinnego, tam się okazało, że oskrzela, płuca i gardło są czyste. I całe szczęście. Nadal jednak są zmiany skórne na uchu, już na obu i w dodatku jeszcze spuchły mi dziasła, czyli znak, że dalej trzeba tępić gronkowca...
W czwartek rano robiliśmy badania krwi, nie było tak źle, a wyniki wyszły w porządku, po południu pojechaliśmy do Poznania do neurologa, najważniejsze to to, że ten dziwny incydent, o którym myśleliśmy, że to napad, napadem nie był. Hura!!! Poza tym OK!!
Po niedzieli czeka mnie kontrola u dermatologa, może on coś doradzi, jak walczyć z tym paskudnym gronkowcem i jeszcze kardioolog i echo serca.... I kiedy mam tu odpocząć??
Jejku ale grupa groźnych piratów :D Widzę, że była super impreza andrzejkowa. Ale z nas gapy, że i my nie zapisałysmy się w tym okresie. Kuba ale z ciebie dzielny chłopak, takie plany bez odpoczynku ! Najważniejsze aby udało się wam pozbyć tego okropnego gronkowca .... Pozdrowionka
autor: Karolina mama Lidki z TCS
blog: www.lidka.blog.pl
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 53002

Jestem Jakub. Urodziłem się 24.03.2005 r. z ciężką wadą wrodzoną serca -HLHS- niedorozwojem lewej komory (oznacza to, że żyję tylko z jedną komorą serca). Przeszedłem dwie operacje- pierwszą gdy miałem tydzień, drugą w wieku siedmiu miesięcy. Niestety w kilka dni po drugiej operacji doszło u mnie do zatrzymania akcji serca i na skutek tego niedotlenienia mózgu. Od tego czasu cierpię na porażenie czterokończynowe ( nie chodzę, sam nie siedzę, nie przewracam się na boki, nie bawię się rączkami), nie mówię, ma padaczkę, głęboki niedosłuch obustronny ( noszę aparaty słuchowe), miałem również przez prawie dwa lata założoną rurkę tracheotomijną, przez którą oddychałem; mam także podwichnięte stawy biodrowe (czekam za ich operacją).
Potrzebuje intensywnej rehabilitacji, zarówno w domu jak i podczas turnusów rehabilitacyjnych, które są bardzo drogie i przekraczają nasze możliwości finansowe ( jeden dwutygodniowy turnus to ok. 3500 zł).
Jeżeli zechcecie Państwo nam pomóc proszę o przekazanie wpłat na konto:
FUNDACJA POMOCY OSOBOM NIEPEŁNOSPRAWNYM „SŁONECZKO”
Stawnica 33
77-400 Złotów
Nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Z dopiskiem: Dla Jakuba Synowca, symbol 94/S
Przy wpłatach z zagranicy przed numerem konta należy podać kod: GBW.CPL.PP.
Za udzieloną pomoc z całego serca dziękujemy!!
Kontakt: Hanna Synowiec tel. 693 095 487 GG 7355407 E-mail: hgenge@wp.pl
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||